Pani Zofia zawsze mówiła, że najlepsze obiady jadła u swojej mamy. Kiedy pierwszy raz spróbowała naszej zupy pomidorowej, powiedziała cicho: „To prawie tak samo”. Dla nas to był największy komplement.
Jedzenie to coś więcej niż zaspokajanie głodu. To wspomnienia, rytuały i emocje zakodowane w smakach i zapachach. Zapach świeżego chleba, ciepła zupa w pochmurny dzień, deser w niedzielę po południu – to chwile, które budują poczucie bezpieczeństwa i domu. Właśnie dlatego podchodzimy do kwestii odżywiania naszych Seniorów z taką samą troską, z jaką opiekujemy się ich zdrowiem i samopoczuciem.
Dlaczego właściwe odżywianie ma tak duże znaczenie?
Z wiekiem organizm zmienia się na wiele sposobów. Metabolizm zwalnia, apetyt bywa mniejszy, a zapotrzebowanie na niektóre składniki odżywcze wręcz rośnie. Niedobory witamin, białka czy wapnia mogą prowadzić do osłabienia, gorszego gojenia się ran czy zwiększonego ryzyka upadków.
Ale to nie tylko medycyna. Senior, który je regularnie i z przyjemnością, jest po prostu szczęśliwszy. A szczęście ma ogromny wpływ na zdrowie – często większy niż niejeden suplement.
Co ląduje na talerzach u nas?
Nasze posiłki planuje dietetyk we współpracy z kuchnią i zespołem opiekuńczym. Nie chodzi o to, żeby jedzenie było „zdrowe na papierze” – chodzi o to, żeby było smaczne, ciepłe i dostosowane do każdego z osobna.
Uwzględniamy diety cukrzycowe, lekkostrawne, niskosodowe, a także indywidualne preferencje i alergie. Jeśli ktoś całe życie nie jadł buraków – nie będzie ich jadł u nas. Jeśli ktoś kocha bigos – znajdziemy sposób, żeby pojawił się na stole.
Staramy się też pielęgnować tradycję. Pierogi w czwartek, rosół w niedzielę, makowiec na święta – bo jedzenie jest też językiem, którym mówimy „jesteś u siebie”.
Posiłki jako czas wspólny
Jemy razem – i to jest dla nas ważne. Wspólny stół to okazja do rozmowy, śmiechu, opowieści. Seniorzy, którzy jedzą w towarzystwie, często jedzą więcej i chętniej. Samotny posiłek w pokoju bywa smutny nawet przy najlepszym daniu.
Dlatego zachęcamy do wspólnych śniadań i obiadów, organizujemy tematyczne kolacje i celebrujemy urodziny przy stole – bo każda taka chwila wzmacnia poczucie wspólnoty.
Dla rodzin – wy też możecie dokładać się do tego stołu
Wiemy, że wiele rodzin chciałoby przynosić bliskim ulubione potrawy z domu. Jak najbardziej – zapraszamy do rozmowy z naszym zespołem o tym, co jest możliwe. Babciny jabłecznik przyniesiony w niedzielę to czasem więcej warte niż godzina terapii.
Bo troska o jedzenie to troska o człowieka. W każdym kęsie można poczuć, czy ktoś podał go z pośpiechem – albo z miłością.